Digital Signage na przełomie 2019/2020

Koniec roku to czas podsumowań. Świat marketingu jak mantrę powtarza przy tej okazji hasło “digital”, przywołując takie tematy jak cyfrowa transformacja, zjawisko omnichannel czy zarządzanie Customer Experience z naciskiem na personalizację. A jako że kwestie te są dla Digital Signage chlebem powszednim, postanowiliśmy także dołożyć swoją cegiełkę do końcoworocznych refleksji.

Na początek garść faktów dotyczących samej kondycji rynku Digital Signage. W połowie tego roku badacze z MarketsandMarkets podali, że globalna wartość rynku Digital Signage wynosi niemal 21 miliardów dolarów i będzie rosnąć w tempie 7,3% rocznie, osiągając wartość prawie 30 miliardów dolarów w roku 2024. Do podobnych wniosków doszła firma Grand View Research, których estymacje zakładają niecałe 32 miliardy w 2025 roku oraz skumulowany roczny wskaźnik wzrostu na poziomie 8%.

Tendencje wzrostowe widać również na rynku polskim, którego badaniem zajmuje się Izba Gospodarcza Reklamy Zewnętrznej. Choć na raport podsumowujący 2019 rok przyjdzie jeszcze trochę poczekać, to analizy trzech pierwszych kwartałów tego roku mówią o 3,5-procentowym wzroście w stosunku do roku ubiegłego.

Rynek systemów komunikacji wizualnej ma się dobrze i nie wydaje się, aby coś miało go znacząco spowolnić. Jesteśmy skłonni dostrzegać przyczynę takiego stanu rzeczy w zachowaniu samych konsumentów, którzy szybko przyzwyczajają się do technologii i oczekują idącego z nimi w parze wysokiego poziomu obsługi w kolejnych sklepach i punktach usługowych. Śmiało można więc założyć, że digitalizacja komunikacji będzie tylko postępować i kolejne marki będą implementować u siebie takie rozwiązania.

Showrooming, czyli odwrócony ROPO

Interesującą, rozważaną przez marketingowców kwestią jest to, czy rynek pójdzie bardziej w kierunku ROPO czy SOPO. Ten pierwszy akronim oznacza Research Online, Purchase Offline, to znaczy sytuację, w której klienci sprawdzają dany produkt w Internecie, ale nabywają go w sklepach stacjonarnych, co nie sprzyja sektorowi e-commerce.

Odwróconym ROPO jest SOPO, czyli See Offline, Purchase Online. W tym przypadku klienci zapoznają się z produktem w sklepie, ostatecznie nabywając go w Internecie, w czym z kolei dopatruje się zagrożenia dla sklepów. Dlatego właśnie inną nazwą dla SOPO jest showrooming – zgodnie z tą koncepcją sklepy tracą swoją pierwotną funkcję sprzedażową i pełnią bardziej funkcję marketingową.

Niezależnie od tego, w którą stronę rozwinie się rynek, system komunikacji wizualnej bez problemu się w nim odnajdzie. W przypadku ROPO może on stanowić interaktywny pomost pomiędzy wcześniejszym researchem w Sieci a fizycznym salonem, gdy pojawi się w nim klient. W przypadku SOPO Digital Signage będzie innowacyjnym uatrakcyjnieniem showroomu, zwiększającym także jego funkcjonalność poprzez możliwość inspirowania czy prezentacji produktów powiązanych.

Oznacza to jednocześnie, że sklepy stacjonarne w jakiejkolwiek formie nie stracą racji bytu i wciąż będą mogły stanowić atrakcyjne miejsce dla klienta, zarabiając na siebie w taki czy inny sposób.

Go green or go home

Choć ekologia towarzyszy nam nie od dzisiaj, to rok 2019 zdecydowanie należał do niej. Każda firma stara się udowodnić, że stoi po “zielonej” stronie mocy. Trend ten najprawdopodobniej zostanie z nami na dłużej i, prawdę powiedziawszy, nie ma w tym nic złego, wszak chodzi o kondycję naszej planety i tym samym jej mieszkańców.

Pod kątem ekologii Digital Signage bije na głowę tradycyjne analogowe komunikaty. Instalacja całego systemu to jednorazowa inwestycja przemyślana na przynajmniej kilkanaście lat, podczas gdy normalnie za każdym razem musielibyśmy drukować nowe materiały, nie mówiąc o ich transporcie czy montażu, które razem generują o wiele większy ślad węglowy. Wnioski są oczywiste. Także same wyświetlacze cechują się bardzo niskim zapotrzebowaniem na energię, nie wspominając o panelach LED, które potrzebują jej jeszcze mniej.

Jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej

Digital Signage istnieje na rynku od lat 80. i jest już dojrzałą technologią, jednak technologia ta nieprzerwanie się rozwija i lata największego rozwoju ma dopiero przed sobą. W najbliższych latach LTE (4G) zostanie zastąpiony przynajmniej dziesięć razy szybszym 5G. Zgodnie z raportem “Sieć 5G w Polsce. Szanse i wyzwania” do końca 2020 roku sieć 5G ma działać już komercyjnie przynajmniej w jednym polskim mieście, a szerokie pokrycie kraju nastąpi do 2025 roku.

Dużą szansę widzimy także w rosnących możliwościach szeroko rozumianego AI. Uczenie maszynowe obecnie wykorzystywane w analizie optycznej imponuje, ale pamiętajmy, że jest to dopiero przedsmak tego, co jest do osiągnięcia. W niedalekiej przyszłości to prawdopodobnie nie człowiek będzie przygotowywał harmonogramy wyświetlania treści, a technologia będzie wybierała najbardziej optymalny content na podstawie analizy zachowań konsumenckich.

Patrząc więc na to, jakie możliwości zarysowują się przed Digital Signage, możemy śmiało powiedzieć, że do przyszłości podchodzimy nie tylko z optymizmem, ale też z podekscytowaniem.