Digital Signage to nie są ekrany

Digital Signage to złożone rozwiązanie składające się z wielu elementów. Wciąż jednak pokutuje przekonanie, że temat komunikacji wizualnej ogranicza się tylko do ekranów, co nie jest prawdą. Otóż zrównywanie Digital Signage z ekranami to jak zrównywanie całego samochodu z bryłą nadwozia – nawet jeśli wygląda efektownie, to sama z siebie nie pojedzie, a jej funkcjonalność jest minimalna. Dopiero wzbogacona o wszystkie układy staje się tym, co uznajemy za samochód, ze wszystkimi jego możliwościami i udogodnieniami.

DIGITAL SIGNAGE = SOFTWARE + HARDWARE

Na Digital Signage składa się software, czyli oprogramowanie, oraz hardware, czyli sprzęt obejmujący wyświetlacze i playery. Jak zatem widać, ekrany są zaledwie elementem całego Digital Signage. Elementem nieodzownym, owszem, ale wciąż elementem.

Dlaczego samych ekranów nie można nazwać Digital Signage? Przede wszystkim dlatego, że nie mamy możliwości zarządzania wyświetlanymi na nich materiałach. Najczęściej jest to po prostu pendrive podłączony do ekranu, który odtwarza zapętloną listę przygotowanych wcześniej filmów.

Zarządzanie w takim przypadku może polegać co najwyżej na wgraniu na pendrive nowych filmów, co zajmie nam przynajmniej kilka minut, gdzie za pomocą systemu komunikacji wizualnej zrobimy to poprzez kilka kliknięć, uzyskując natychmiastowy efekt. Także wtedy, gdy klikamy ze Świnoujścia, a content wyświetla się w Ustrzykach Górnych.

Bez dedykowanego oprogramowania możemy zapomnieć też o podziale obiektu na strefy oddziaływania oraz sprawnym zarządzaniem więcej niż jednym ekranem w więcej niż jednym obiekcie, nie wspominając o ogromie możliwych do zintegrowania technologii takich jak choćby analiza optyczna.

Komunikacja wizualna szansą, ale też wyzwaniem dla marketingu

Materiały marketingowe Digital Signage często skupiają się właśnie na ekranach, bo to one są najbardziej widowiskowym ucieleśnieniem systemu komunikacji wizualnej. W tym jednak miejscu należałoby się zastanowić, czy chodzi o ekrany same w sobie, czy może raczej o wyświetlany na nich content?

Pamiętajmy bowiem, że choć na system komunikacji wizualnej składa się wspomniane wcześniej oprogramowanie oraz dedykowane urządzenia, to bez atrakcyjnego contentu będzie nam ciężko dotrzeć do odbiorcy. To z kolei prowadzi nas do wniosku, że powodzenie projektu pod tytułem Digital Signage w dużej mierze zależy od tego, jak system ten będzie wykorzystywany.

Oprócz samych materiałów chodzi tu o formę wyświetlania ich, a więc wszelkie sposoby mające na celu uatrakcyjnienie treści. Mamy tu na myśli np. podzielenie pojedynczego ekranu na autonomiczne obszary z możliwością prezentacji niezależnych treści, płynne przejścia pomiędzy poszczególnymi materiałami czy dodatkowe widżety jak RSS, pasek wiadomości lub pogoda.

Więcej niż technologia

Obecnie marketing coraz rzadziej sprowadza się do atakowania klienta hasłami krzyczącymi “promocja” czy “przecena”. Dziś wpływanie na klienta ma subtelniejszy wymiar, bardziej niż na pierwszorzędnych cechach produktu czy usługi skupia się na cechach drugo- lub nawet trzeciorzędnych, co podkreślaliśmy przy okazji wpisu “Wszyscy jesteśmy w Customer Experience“. Same doświadczenia klienta są zresztą doskonałym tego potwierdzeniem.

W szerszym ujęciu, którego jesteśmy gorącymi zwolennikami, Digital Signage to coś o wiele więcej niż software, hardware i content. System komunikacji wizualnej to nowoczesne podejście do marketingu i komunikacji z klientem. To wyjście naprzeciw potrzebom klienta. To nie tyle zarządzanie, co budowanie Customer Experience dostosowane do dynamiki współczesnego świata. Jako Nedilo właśnie to mamy do zaoferowania naszym klientom, czyli cyfrową transformację offline, a nie tylko oprogramowanie, playery oraz ekrany, którymi – jak wiadomo – Digital Signage nie jest.